"Religia Pokoju" znowu grozi i zakazuje
Po raz kolejny "legendarna" wręcz "wolność słowa" ze strony muzłumanów pokazana została na wymownym przykładzie. Rząd Pakistanu nakazał wszystkim dostawcom internetowym zablokowanie użytkownikom do serwisów Youtube i Facebook. Dlaczego? Powód jest równie żałosny jak komunistyczne doktryny- w tych serwisach można zobaczyć "bluźniercze materiały". Jakież to materiały są na tyle niemoralne żeby za ich pokazanie blokować społeczeństwu dostęp do wolnego strumienia informacji?! Pornografia? Przemoc? Może teledyski Britney Spears?
Wszystko za sprawą przedstawienia w nich wyobrażeń Mahometa. Zbrodnia, nieprawdaż. Rzecz miała miejsce w 200 odcinku serialu South Park, prorok pojawił się w stroju misia. Miała to być satyra na zakaz przedstawiania jego podobizny. Mało tego, obok Mahometa pojawia się również postać Jezusa Chrystusa, Mojżesza oraz Laozi (chińskiego myśliciela, twórcy taoizmu). Dlaczego więc inne religie nie protestują w równie zdecydowany sposób?
Odpowiedzi może być kilka: pierwsza która się nasuwa jest chyba podchodzenie do sprawy z dystansem, typowym dla ludzi myślących. Może to być również pewna tolerancja w wolności słowa, o którą nasza kultura tak zabiega. W praktyce jest to jednak najczęściej pozostawiane bez komentarza, bo w unii europejskiej można obrażać równo każą świętość* (*pod warunkiem że nie urazi ona: muzłumanów, murzynów, mongołów, marsjan, żydów czy pedałów). Krótko mówiąc dla katolików ma to być śmieszne, a muzłumanie mogą za to mordować. Ot taka to "religia pokoju".
Poprzednie przypadki walki o wolność słowa w Europie kończyły się tragicznie. Warto wspomnieć chociażby reżysera Theo van Gogha, zamordowanego w bestialski sposób w centrum Amsterdamu tyko za to, że ośmielił się nakręcić film o fizycznym i psychicznym znęcaniu się nad kobietami w "kulturze" islamu. Podobnie jak Kurt Westergaard, którego policja nie odstępuje na krok w związku z dwoma zamachami na jego życie.
Propaganda proklamująca w Europie proklamować multikulturowe społeczeństwa jest dla ludzi myślących nie do przyjęcia. Ogłupia się kłamstwami masy ludzi, którzy muszą wiedzieć że "islam jako religia miłości" może współistnieć z naszą kulturą. Tylko nikt nie mówi nic na temat ofiar, które swoim życiem i zdrowiem muszą za to współistnienie zapłacić..
Przeczytaj również na ten temat w innych serwisach:
| Cytat: |
Facebook i YouTube zablokowane - obrażały Mahometa Pakistański rząd nakazał wszystkim dostawcom internetu zablokowanie dostępu do portalu YouTube oraz serwisu społecznościowego Facebook. Powodem tej decyzji jest zamieszczanie tam "bluźnierczych" materiałów i zachęcanie do tworzenia podobizn proroka Mahometa. Materiały na jednym z kont Facebooka wywołała falę krytyki tak w Pakistanie, jak i w innych krajach muzułmańskich. W kulturze islamskiej zakazane jest przedstawianie podobizny proroka Mahometa w jakikolwiek sposób. Rząd zareagował, ponieważ grupa islamskich prawników zdobyła sądowy nakaz, na mocy którego urzędnicy są zobligowani do blokady Facebooka do 31 maja. Strona zatytułowana "Dzień, w którym wszyscy rysują Mahometa", zachęca użytkowników portalu do zamieszczania podobizn proroka w dniu 20 maja. Jest to protest wobec gróźb radykalnych muzułmańskich grup pod adresem twórców amerykańskiego serialu rysunkowego "South Park". W jubileuszowym, 200. odcinku serialu, nadanym w kwietniu tego roku, prorok pojawił się w stroju misia. Miała to być satyra na zakaz przedstawiania jego podobizny. Obok niego umieszczono Jezusa Chrystusa, Mojżesza oraz Laozi (chińskiego myśliciela, twórcy taoizmu). Czytaj więcej w: "Poderżniemy wam gardła za Allaha w 'South Park!" Na serwisie Facebook pojawiły się również dwie grupy bojkotujące akcję "Dzień, w którym wszyscy rysują Mahometa". Do tej pory zapisało się do nich około 90 tysięcy użytkowników serwisu. Wiec studentów W Karaczi ok. 2000 studentek urządziło wiec, na którym domagały się zablokowania Facebooka za tolerowanie obraźliwej strony. Niedaleko protestowała grupa kilkudziesięciu studentów, niektórzy z nich trzymali transparenty, nawołujące do świętej wojny przeciwko tym, którzy obrażają proroka. - Nie chcemy znieważać przeciętnego muzułmanina. Po prostu chcemy pokazać ekstremistom, którzy grożą wyrządzaniem ludziom krzywdy z powodu przedstawiania podobizn Mahometa, że się ich nie boimy. Nie mogą odebrać nam naszego prawa do wolności słowa, próbując uciszyć nas strachem - komentuje sprawę sekcja informacyjna Facebooka. Pakistański minister ds. religii Syed Hamid Saeed Kazmi powiedział, że blokada jest tylko tymczasowym rozwiązaniem. Zasugerował, by rząd zorganizował konferencję państw muzułmańskich, na której opracowano, by sposoby zapobiegania publikacjom wizerunków proroka. YouTube na cenzurowanym Pakistański urząd ds. telekomunikacji wydał również oświadczenie, w którym informuje, że rząd postanowił o zablokowaniu dostępu do portalu YouTube. Reuters, cytując anonimowego przedstawiciela tego urzędu, wyjaśnił, że z Facebooka przerzucano na YouTube karykatury Mahometa. Dostęp do portalu YouTube był już w Pakistanie zablokowany w 2007 roku z powodu "antyislamskich" nagrań wideo. Agencja Associated Press pisze z Islamabadu, że w Pakistanie ograniczony był też dostęp do Wikipedii i do portalu Flickr, gdzie gromadzone są zdjęcia i udostępniane online. Grożono rysownikowi W 2005 roku w jednej z duńskich gazet opublikowana została seria karykatur proroka. Wywołało to gwałtowne protesty muzułmanów na całym świecie, także w Pakistanie. Rysownikom, którzy byli autorami karykatur, wielokrotnie grożono śmiercią (czytaj więcej). (PAP) |
Źródło: http://konflikty.wp.pl/ka...1a32e&_ticrsn=5
czytaj również: http://www.makbet.pl/arty...brazil-mahometa
| < Poprzednia | Następna > |
|---|








































