Dnia 2009.07.07 o godzinie 6 rano w 13 miejscach na Dolnym Śląsku do domów i miejsc pracy miały miejsce wtargnięcia agentów ABW i uzbrojonych antyterrorystów. Celem ataku tych służb byli patrioci z Wrocławia i okolic. Służby te działały na zlecenie wrocławskiej prokuratury i miały znaleźć dowody na działalność przestępczą zorganizowanej grupy, która podobno w dniach od 18 stycznia do 11 maja 2009 roku dopuściła się poważnych przestępstw przeciwko porządkowi publicznemu poprzez propagowanie totalitarnego ustroju państwa i nawoływanie do nienawiści dla tle różnic narodowościowych, rasowych i wyznaniowych. Poważnie brzmi, ale czy tak naprawdę ta groźna banda "nazistów" była aż tak niebezpieczna, aby angażować w to tak wielkie siły w postaci uzbrojonych po zęby funkcjonariuszy ABW i kompanii antyterrorystycznej? Na to pytanie odpowiedź znajdziecie w dalszej części tekstu, a w tym momencie chcemy przedstawić sam proces i sposób zatrzymania, przesłuchania i aresztowania podejrzanych w tej sprawie.
Więcej…
Podczas majowych obchodów 65. rocznicy zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami władze Moskwy chcą wyeksponować na ulicach stolicy portrety nie tylko Józefa Stalina, ale także b. szefa NKWD Ławrentija Berii, jednego z głównych wykonawców zbrodni stalinowskich - poinformował szef moskiewskiego departamentu reklamy, informacji i wystroju miasta Władimir Makarow, którego cytuje dziennik "Moskowskij Komsomolec". - W kontekście wydarzeń historycznych najpewniej wystawiony zostanie też portret Berii - oświadczył Makarow, zaznaczając, że nie jest to jeszcze przesądzone. Plany władz Moskwy na łamach tej wielkonakładowej gazety ostro skrytykował były dysydent i niezależny dziennikarz Aleksandr Podrabinek. - Jest wątpliwe, aby decyzje moskiewskich władz kogokolwiek mocno zdziwiły. Rosjanie - jak się wydaje - przywykli już do myśli, że dzisiejsze władze Rosji życzliwie patrzą na rehabilitację stalinizmu - ocenił. - Jeśli staliniści rozstawiliby w Moskwie stendy ze swoim idolem i wiecowali na jego cześć przez 365 dni w roku, a antykomuniści równie swobodnie potępialiby Stalina jako największego łajdaka w naszym kraju, to można by uważać, iż żyjemy w stosunkowo pomyślnym demokratycznym państwie - zauważył Podrabinek. - Jednak nam proponuje się coś innego. Trującą ideologię stalinizmu w ładnym opakowaniu "65-lecia Zwycięstwa" serwuje władza - dodał. - Podano, że z prośbą taką do władz miejskich zwrócił się szef moskiewskiej rady weteranów wojny, pracy i organów ścigania Władimir Dołgich. W zeszłym roku ten były sekretarz KC KPZR poprosił władze Moskwy o pomoc w zdjęciu szyldu "Antysowietskaja" z jednej z restauracji. Pomogły. W tym roku prosi o rozstawienie w Moskwie stendów wychwalających Stalina. Rozstawią. A jeśli w przyszłym roku Dołgich poprosi o wysadzenie w powietrze Soboru Chrystusa Zbawiciela w Moskwie i wzniesienie na jego miejscu obiecanego narodowi radzieckiemu Pałacu Rad, to czy władze wyjdą naprzeciw szefowi rady weteranów wojny, pracy i organów ścigania - pyta publicysta. Z kolei szefowa Moskiewskiej Grupy Helsińskiej Ludmiła Aleksiejewa oznajmiła, że ci, którzy chcą ustawienia w Moskwie portretów Stalina, dążą do tego, by w Rosji powtórzył się terror państwowy epoki stalinowskiej. - Mój ojciec nie wrócił z wojny. To on służył dobru ojczyzny, a nie Stalin, za którego rządów wymordowano miliony przed wojną, w czasie wojny i po wojnie - podkreśliła. Aleksiejewa zapowiedziała, że jeśli portrety tyrana rzeczywiście pojawią się na ulicach stolicy, to ona obrzuci je jajkami. Natomiast dyrektor Moskiewskiego Biura Praw Człowieka Aleksandr Brod określił plany umieszczenia portretów Stalina na ulicach Moskwy jako "prowokację polityczną". - Zamiar władz by powywieszać na ulicach miasta portrety tego kata można uznać tylko za prowokacje polityczną, chęć sprawdzenia przez stalinowców, czy to przejdzie - oznajmił Brod. W ubiegły czwartek lider Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej (KPRF) Giennadij Ziuganow wyraził zadowolenie z tej inicjatywy, określając ją jako "bezdyskusyjnie celną". Planom tym sprzeciwił się przewodniczący Dumy Państwowej, niższej izby rosyjskiego parlamentu, Boris Gryzłow z kierowanej przez premiera Władimira Putina partii Jedna Rosja. - Analizując rezultaty Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, trzeba powiedzieć, że to nie Stalin wygrał, a lud - oświadczył. Jeśli informacja o wystawieniu tych portretów się potwierdzi, "to będzie to zła decyzja" - powiedział. Moskiewski departament reklamy, informacji i wystroju miasta podał w środę, że portrety z informacją o roli Stalina mają pojawić się na ulicach rosyjskiej stolicy na prośbę organizacji kombatantów II wojny światowej. Większość Rosjan (54%) do dziś podziwia przywództwo zmarłego w 1953 roku Stalina - wynika z grudniowego sondażu, przeprowadzonego z okazji 130. rocznicy jego urodzin. (PAP) |
http://konflikty.wp.pl/ka...,wiadomosc.html im bardziej "nasza" polityka zagraniczna będzie polegała na lizaniu dup sowietom i banderowcom, tym więcej podobnych niusów będziemy otrzymywać. bandera bohaterem, stalin idolem, armia czerwona wyzwolicielem
skomentuj na forum
Kilkudziesięciu polskich żołnierzy i czterech weteranów II wojny światowej weźmie udział w defiladzie 9 maja na Placu Czerwonym w Moskwie z okazji 65. rocznicy zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami - dowiedziała się "Gazeta Wyborcza". Tegoroczna defilada ma być potężna. Weźmie w niej udział ok. 10 tys. żołnierzy rosyjskich oraz 140 samolotów i śmigłowców. Z zagranicy - oprócz Polaków - będą też Amerykanie, Brytyjczycy i Francuzi. Na Plac Czerwony wyślemy pododdział Kompanii Reprezentacyjnej Wojska Polskiego, czyli kilkudziesięciu żołnierzy. Razem z nimi pojedzie czterech weteranów II wojny światowej. Nie ustalono jeszcze, czy będą to żołnierze Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, Armii Krajowej czy Ludowego Wojska Polskiego. Być może delegacja weteranów będzie mieszana. (PAP) |
http://wiadomosci.wp.pl/k...mosc_prasa.html po raz kolejny spierdoliny z wyborczej pokazują jak to włażenie w dupę sowietom od 70 lat jest celebrowane. jak nie kwaśniewski najebany jak bela w Charkowie(gówno nazywane kałem dalej śmierdzi, więc nie będę łagodził przekleństw) to lwp na paradzie jak za starych stalinowskich lat. ta parada to nic więcej jak tylko przypieczętowanie sowieckiej okupacji przez siły koalicji, i polukrowane udziałem weteranów z kraju podbitego. nic tylko przyklasnąć "wyzwolicielom" i michnikowi "wyzwolonemu"
skomentuj na forum
Wojciech Cejrowski znów wygłasza kontrowersyjne tezy. Jego zadaniem to biali ludzie powinni rządzić Afryką. A może to nie takie głupie? Cejrowski najwyraźniej nie przeprowadził się do Ekwadoru, jak to miał w zamiarze. Zamiast tego oddał się intensywnej pracy w telewizji . Widzom opowiada jednak nie o polityce, a o swych podróżach . I idzie mu to, przyznajmy, całkiem nieźle. Ostatnio zawitał również na łamy gazety, "Rzeczpospolitej", gdzie już od polityki nie uciekł. Wyraził swoją opnie na temat cywilizacyjnej kondycji Afrykańczyków: Afryka po wycofaniu się białych kolonizatorów zniszczyła sama siebie. Zniszczyli zasoby, drogi, mosty, szkoły; mordują się milionami, prześladują narodowo, religijnie i rasowo. Potworne zbydlęcenie człowieka. I regres cywilizacyjny. Od roku 1950 w Afryce doszło do 21 wojen, liczba ofiar to prawie 20 milionów. Rasistowska rzeź w Rwandzie – ponad 2 miliony ofiar w ciągu zaledwie kilku dni z powodu oskarżenia o czary!! Afrykanie sami dla siebie są największym zagrożeniem. Uważam, że doskonałym sposobem naprawy tego zła byłoby przywrócenie dyktatury białego człowieka na czas jakiś. Krótko mówiąc: Biały człowiek ucywilizował Afrykę. Czarny człowiek zniszczył to dobro. Po lekturze słów Cejrowskiego politycznie poprawne osoby po prostu zatkało. Na przykład zajmujący się krajami Trzeciego Świata dziennikarz "Gazety Wyborczej" Maciej Kuźmicz uznał za skandal, że "Rzeczpospolita" w ogóle wydrukowała takie herezje. Wiadomo, dla "Wyborczej" wolność słowa ma swoje granice. Jednak czy Cejrowski nie powiedział głośno tego, co wiele z nas czuje oglądając zdjęcia z Afryki? Ten kontynent pogrążony jest w nieustannych okrutnych wojnach, jego mieszkańcy umierają z powodu głodu i AIDS. Rządy afrykańskich państw nie są w stanie (lub nie chcą) w jakikolwiek sposób pomóc swoim obywatelom. Afrykańskie problemy angażują coraz większą uwagę Europy, której trudno powstrzymywać falę uchodźców z Czarnego Lądu. Równocześnie nawet cyniczni europejscy politycy nie są już w stanie ignorować dramatycznych wydarzeń w rodzaju ludobójstwa dokonywanego na Darfurczykach. W Czadzie oficjalnie rozpoczęła się misja wojsk UE, których zadaniem jest pomoc ofiarom czystek etnicznych. Bierze w niej udział duży polski kontyngent. Fragment Afryki został więc ponownie objęty faktyczną jurysdykcją białych ludzi – i zapewne dobrze na tym wyjdzie. Nie tak trudno sobie wyobrazić sytuację, w której europejskie wojska przywracają bezpieczeństwo mieszkańcom innych afrykańskich krajów ogarniętych brutalnymi wojnami. Być może to biali przyczynili się w znacznym stopniu do obecnych nieszczęść Czarnego Lądu. Lecz tylko my możemy teraz wyciągnąć Afrykańczyków z piekła, które sami sobie urządzili |
http://www.pardon.pl/arty...dodaj_komentarz Cóż te misje ue mnie tylko bolą wystarczyło by uszczelnić granice wysłać czarniawym sporo kałaszków i po ok 50 latach problemy afryki skończyły by się same dodatkowo zyskali byśmy spory kawałek ziemi dla egzystencji normalnych rozumnych istot no i może byśmy mieli dalekomorskie kolonie
skomentuj na forum
Przestaje być zabawne dla Polaków na całym świecie, kiedy po raz kolejny stają się pośmiewiskiem zagranicznych mediów wytykających im antysemityzm jako wadę narodową. Tak też się stało kilka dni temu na antenie jednej z francuskich stacji radiowych. Czy przypisywanie nam, antysemityzmu przestanie nas kiedyś prześladować? Po angielskim dziennikarzu Fry, który kilka tygodni temu śmiało wmówił Polakom Auschwitz, kolejna próba ośmieszenia nas jako antysemitów tym razem we Francji podczas nadawania satyrycznej audycji radiowej na antenie radia Europa1. Fakt ten poruszył dogłębnie Polaków nie tylko we Francji. I nie usprawiedliwia tej sytuacji ani satyryczny charakter audycji ani podstawowy brak wiedzy na temat historii Polski oraz polskiej mentalności, zarówno prowadzącego jak i zaproszonych do dyskusji gości. Rozmowa na temat Roku Chopinowskiego zakończyła się bowiem obrażaniem społeczeństwa polskiego z prezydentem Rzeczypospolitej na czele, w formie żartów, nazywając Polaków antysemitami, rasistami i antyeuropejczykami. Pocieszającym może być jedynie to, że prowadzącemu audycję, Laurentowi Ruquiere zdarzyło się już nie pierwszy raz obrazić na antenie wielu polityków, osobistości i gwiazdy z całego świata. Laurenta Ruquiere nie usprawiedliwia tłumaczenie, że wypowiedzi jego i gości nie odzwierciedlają ich opinii na temat Polaków. Nie zmienia to faktu, że kolejny raz (tym razem we Francji) bezkarnie obrażono cały polski naród, przypisując mu antysemityzm, z którym nie może sobie od stuleci poradzić. Wypowiadanie polskiemu społeczeństwu antysemityzmu jest już tak zakorzenione na zachodzie, że średnio wykształcony np. Francuz zapytany z jakim krajem kojarzy mu się słowo "antysemityzm", bez wahania odpowiedziałby, że z Polską. Postrzeganie Polaków jako antysemitów we Francji to zasługa przede wszystkim tutejszych mediów, dla których wielką sensacją w Polsce są np. swastyki malowane na polskich murach czy przystankach i komentowane w tutejszych mediach jako objaw długotrwałej i nieuleczalnej choroby Polaków. Zdarza się, że na czołówkach gazet oczerniają Polaków jako faszystów, homofobów, zapominając o tym, że w 1939 roku Hitler rozpoczął wojnę właśnie od mordowania Polaków. O sukcesach Polaków i na temat Polski we francuskich mediach nie słyszy się prawie wcale. A ten najbardziej niebezpieczny antysemityzm, o który polskie społeczeństwo posądza wiele krajów, rodzi się miedzy innymi we Francji. Regularnie dewastowane są żydowskie cmentarze, płoną synagogi. To efekty powiększającej się liczby imigrantów pochodzenia arabskiego, którzy w ten sposób demonstrują nienawiść do Izraela. Francja staje się coraz bardziej niezaradna w walce z kolejnymi incydentami wymierzanymi w społeczność żydowską. Społeczność żydowska tutaj zamieszkała uważa, że Francja nie jest dla nich krajem bezpiecznym, podając choćby paryski incydent sprzed dwóch lat. Przez muzułmańską szajkę został porwany młodego człowiek pochodzenia żydowskiego, którego potem torturowano i bestialsko pozbawiono życia. W "antysemickiej" Polsce społeczność żydowska czuje się bezpieczniej, gdyż niechęć do niej nie przenosi się na ulice a polski antysemityzm o podłożu kulturowo-historycznym, pozostaje w sferze werbalnej. To nie w Polsce ani w innych krajach wschodnich lecz właśnie na zachodzie Europy, gdzie żyje dużo muzułmanów nastawionych antyizraelsko, zjawisko antysemityzmu niepokojąco przybiera na sile. We Francji liczba przestępstw antyżydowskich wzrasta corocznie o kilkanaście procent. A za narastający na zachodzie antysemityzm, odpowiedzialne są przede wszystkim media i zachodnioeuropejscy intelektualiści. Trzymając się ideologii politycznej poprawności, nie poddają krytyce agresji kolorowych emigrantów, względem osób pochodzenia żydowskiego. Posądzanie Polaków o antysemityzm oburza polskie społeczeństwo i spowodować może autentyczne zniechęcanie do narodu żydowskiego. Poniewieranie Polaków w międzynarodowej prasie to wymuszanie na nich poczucia winy za całe zło jakie zgotowała wielu nacjom II wojna światowa. Tak osaczonym nasuwa się pytanie, komu zależy na wystawianiu Polaków na pośmiewisko? Polacy swoją historię znają bardzo dobrze. We francuskich podręcznikach do historii nie ma nic o Polsce, jakby Polska w II wojnie światowej nie brała udziału i z pozycji widza czekała na jej koniec. W zachodnioeuropejskiej i amerykańskiej prasie czy w filmach nic nie mówi się o holocauście Słowian, uważanych przez nazistów tak jak nacja żydowska czy cygańska, za gorszą rasę. Oskarżani za antysemityzm stajemy się ofiarami antypolonizmu. Wmawianie Polakom antysemityzmu to zamierzony antypolonizm. Czy Polacy zdołają uniknąć kolejnych pomówień o antysemityzm, to zależy tylko od nich samych. Zła cecha jaką jest minimalizowanie swoich wartości względem innych narodów i skłonności do chwalenia cudzego gorszego a pogardzania swoim lepszym, nie pomoże w naprawieniu naszego wizerunku. Nad poprawą wizerunku powinni pracować Polacy w Polsce i na całym świecie. Walka z antypolonizmem- to bojkot mediów polskich i zagranicznych publikujących kłamstwa dotyczące historii Polski. To szybka reakcja przedstawicieli ambasad polskich, jak reakcja ambasadora Polski w Paryżu na krzywdzące Polaków opinie w programie radia Europe1 we Francji. Kiedy natomiast przestaniemy reagować na obelgi pod naszym adresem, przestaniemy istnieć jako naród. A francuscy historycy są zdania, że stereotyp polskiego antysemityzmu powstał i utrwala się za sprawą innych krajów, które wmawiając go Polsce, skrzętnie ukrywają własny. Podobnie jest w przypadku Francji, gdzie antysemityzm z każdym rokiem staje się coraz bardziej agresywny. Z Metz dla polonia.wp.pl Agnieszka Iwulski |
http://polonia.wp.pl/titl...,wiadomosc.html
skomentuj na forum
"Aborcja dla Polek wprowadzona przez Hitlera 9 marca 1943". Taki napis - oraz wizerunek Adolfa Hitlera obok krwawych wizerunków ludzkich płodów ma zniechęcić mieszkanki Poznania do dokonywania aborcji. To kampania Fundacji Pro-Prawo do Życia. Plakat wisi w centrum Poznania. Szok? Dla wielu przechodniów - olbrzymi. Dla Mariusza Dzierżawskiego z fundacji sprawa jest prosta: - Nie chodzi nam o szokowanie, tylko pokazanie prawdy o aborcji. "Przypominamy, że pierwszym legalizatorem aborcji w Polsce był Hitler" - czytamy na stronie wystawy antyaborcyjnej "Wybierz Życie", której organizatorem także była Fundacja Pro-Prawo do Życia. O wystawie zrobiło się głośno już kilka lat temu. Wystawa składa się z plansz, na których zdjęcia usuniętych płodów ludzkich zestawione są z fotografiami dzieci - ofiar wojen, zamachów - lub fotografiami cierpiących zwierząt. Ekspozycje prezentowane na ulicach polskich miast za każdym razem wzbudzają kontrowersje ze względu na drastyczność pokazywanych tam zdjęć. Łukasz Wróbel, prezes fundacji, wielokrotnie tłumaczył się w sądach wobec zarzutów o umieszczenie w miejscu publicznym nieprzyzwoitych treści. Zazwyczaj wyroki były uniewinniające. Teraz fundacja znowu szokuje ogromnym billboardem z Hitlerem i szczątkami płodów. "Apogeum potęgi Hitlera często było nazywane 'czasami pogardy'. Hitlerowcy zostali pokonani, ale pogarda dla człowieka ciągle się pleni. Kilkadziesiąt lat temu 'podludźmi' byli Żydzi, Słowianie i Romowie. Dzisiaj 'podludźmi', lub 'nieludźmi' są dzieci przed narodzeniem" - czytamy na oficjalnej stronie Fundacji Pro-Prawo do Życia. Czy nie wystarczyłaby sama wystawa? - Pokazanie, czym jest aborcja wymaga skutecznych środków - mówi Mariusz Dzierżawski w rozmowie z Wirtualną Polską. I dodaje: - Naszym celem nie jest szokowanie. Chodzi o przekazanie prawdy. Ten plakat jest po to, by uświadomić opinii publicznej jak wielkim złem jest dokonywanie aborcji. Termin kampanii nie został wybrany przypadkowo. Fundacja zapowiada, że 7 marca, tuż przed Międzynarodowym Dniem Kobiet ma odbyć się manifestacja antyaborcyjna. - W tych dniach organizowane są tzw. "Manify", których uczestniczki domagają się zwiększenia prawa do aborcji. Postanowiliśmy przypomnieć im, kto wprowadził ten przepis - mówi Dzierżawski. Bartosz Lewicki, Wirtualna Polska (wp.pl) |
http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html głoszenie prawdy o lewackich pomysłach rodem z hitleryzmu jest najlepszym przykładem na hipokryzję neokomuchów. lewak twierdzi że są ludzie niepotrzebni? to prawda, w naszej kulturze są oznaczeni na czerwono
skomentuj na forum
Chce tutaj wrzucać ciekawe info dotyczące należnych praw pracowniczych oraz ciekawe artykuły dotyczące świata pracy. Ludzie wielu swoich praw nie znają a z wielu boja się korzystać. Nie mniej jednak zawsze warto wiedzieć i mieć świadomość kto(prywaciarz-państwo) i z czego rucha pracowników. Dzisiaj jest niestety tak że byle zagraniczna kurwa ma więcej do powiedzenia w Polsce niż Polacy pracujący u siebie. Mało tego zagraniczni inwestorzy zatrudniają w Polsce zagranicznych pracowników, a Polacy mogą się tylko na to wszystko przyglądać, wszak właściciel ma święte prawo zatrudniać w swojej firmie kogo mu się żywnie podoba od murzynów po wietnamców i Ukraińców. Polakom jak się to nie podoba mogą zawsze wyjechać za granice. Ot, kurwać nastały czasy. Ale ja w tej chwili nie o tym chce prawić. Temat będę systematycznie uzupełniał. Część ciekawego arta CYTAT - "Pracowała na czarno i zaszła w ciążę. Co dalej? Z początku mój pracodawca mnie zbywał, mówił, że niebawem podpiszemy umowę - mówi Martyna Kublin. - Zaszłam w ciążę. Tymczasem restauracja prosperowała coraz gorzej, szef ciągle narzekał. Pracowałam dopóki mój stan mi na to pozwalał, kiedy stało się jasne, że dłużej pracować nie będę mogła, szef uznał, że już nie jestem potrzebna. Gdyby mnie legalnie zatrudnił, chociaż na pół roku, mogłabym dziś być na urlopie wychowawczym. Teraz znowu jestem na utrzymaniu rodziców, bez pracy, bez urlopu, który mi się nie należy, bo pracowałam „na czarno”. Przepisy jasno określają, że jeżeli pracownik wykonywał pracę zawodową bez podpisania umowy, oznacza to, że robił to nielegalnie. Osoba, która nie jest zatrudniona i pracuje na czarno, nie ma prawa do korzystania z urlopu wychowawczego. Jeżeli jednak pracownik wykonywał pracę pod kierownictwem, w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę i dostawał wynagrodzenie, to według przepisów kodeksu pracy istniał stosunek pracy bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy. Zatem jeśli osoba pracowała i dostawała za to wynagrodzenie, może wystąpić do sądu o ustalenie stosunku pracy. Jeśli zatrudniony nielegalnie pracownik zdecyduje się wstąpić na drogę sądową, powinien się zwrócić o pomoc do inspektora pracy. Może on zostać jego pełnomocnikiem. Jeżeli pracownik i pracodawca chcą uniknąć procesu w sądzie, wówczas mogą skorzystać z mediacji i postępowania polubownego. Osoba, która jest zatrudniona co najmniej sześć miesięcy, ma prawo do urlopu wychowawczego trwającego nie dłużej niż trzy lata. Pracownikom zatrudnionym na czas określony urlop wychowawczego udzielić można tylko na czas zatrudnienia u danego pracodawcy. Natomiast jeżeli pracownica została zatrudniona na okres wstępny i pracodawca udzielił jej bezpłatnego urlopu wychowawczego dłuższego niż czas trwania okresu próbnego, można uznać, że nastąpiło w sposób dorozumiany zawarcie umowy na czas nieokreślony. Muszą istnieć podstawy do wniosku, że taki był zgodny zamiar stron i cel umowy."
skomentuj na forum
|